Archiwum grudzień 2002


gru 10 2002 pomiesznie
Komentarze: 1

Od kiedy pamietam zawsze miałem więcej koleżanek niż kolegów aż do końca podstawówki potem nasze kontakty sie osłabiły badz pozrywały..zaczeła sie szkoła średnia kiedy wiecej czasu można by powiedziec ze jakieś 99% przebywałem jedynie z kolegami imprezy, wakacjie i tak dalej..  zapomniełem jak rozmawiac z kobietami tzn kultury i nastety nie brakuje na szczeście bo co poniektórym kolegom niestety tak ... tak wiec przez cały ogólniak było troche czasu by całkiem zapomnieć jak to jest mieć super kontakt z kobietami naturalnie jak z nimi romawiam to nie jest tak źle ale mogło by być lepiej .. ciesze sie również że nie mówie prostackim jezykiem ulicy o kobietach i o stosunkach damsko meskich a nasuchałem sie tego  nie potrafił by powiedzieć na kogoś  kurwa,szmata czy dziwka... nawet dla pan lekkich obyczajów mam szacunek... to tez aluzja do ostatniej notki ... otóz mam wielu tkich wulgarnych i nierzadko chamskich znajomych z podwórka któży wydają sie byc szcześliwi ze swoimi dziewczynami  jak to jest .... oni maja partnerów a ja nie   no ale nie ma co brac z nich przykładu ale co to za dziwczyna która spotyka sie z chlopakiem który jest sztuczny jak sklepowa choinka nie wie tak naprawde co to miłosc a jego jedyne rozmowy o kobiecie za jej plecami to nie to jaka jest wspaniała i kochana tylko że juz to zrobili albo niedlugo to zrobia  a ona jest taka sobie.... no ludzi...jak chlopak pozna fajna dziewczynę to koledzy skometuja  -nieła dupa, albo -ładny potwór ... co z tymi ludzmi ..  oczywiście mam też kolegów i przyjaćół z którymi można poważnie i inteligentnie porozmawiać na temat miłości, kobiet .  A kiedy z tymi mniej rozgarnietymi jest rozmowa na temat kobiet to mozna sie tylko troche  znich pośmiać a kiedy ja wyjeżdżam z miłością to moge usłyszeć  -ładnie pojebany  -romantyk sie znalazł  hehe  .  A te wszystkie kobiety ,dziewczeta które nie mają nic w sobie szanuje wszystkich i staram sie nie smiać , sam nie uważam sie za inteligenta jestem prostym człowiekiem mało skomplikowanym tak jak ci któzy mówią pieknie i wulgarnie ale staram sie rozwijac choc troche... sam jestem troche zagubiony i czasem nie wiem co z soba zrobic ale np  dziewczyny z ktorymi czasem rozmawiam i pytam co porabia poza szkoła..?  co je kraci czy maja jakieś hobby czy coś  ..czesto słysze tak uwielbiam chodzić do dyskoteki a kreca mnie faceci  no dobra sobie mysle ale co jeszcze  ja tez uwielbiam kobiety a ze o tańcu nie wspomne i nie wyobrażam sobie zabawy bez muzyki ostatnio nawet wpadam czasem do dyskoteki no ale co tam widze to mnie rozwala te własnie dziewczyny które tak lubia te dyskoteki i nie mogą doczekać się weekendu by sobie potańcczyć i być podrywaną przez jakiegoś ulizanego na jedno kopyto gogusia który zaczepia ją odzywka -cześc mała może zatańczymy?  albo- ruchasz sie troche czy trzeba z toba chodzić? to zastanawiam sie co te dziewczyny maja w głowie  ze  nadal tańcza z takim delikwentem..  Ja niestety nie jestem takim pieknym playboyem i nie znosze zelu zreszta nie zdał by sie na moje dredy ale czasem bywam wlasnie w dyskotece i reakcja tych ludzi jest niesamowita wszyscy patrza na mnie jak na goscia z kosmosu chcociaz niezadko ruszam sie lepiej od nich czy to jest takie dziwane ze jakis koles w dredach przyszedl z e znajomymi potanczyc do dyskoteki  samo to daje mowi co nieco o tych ludziach a przecież ja nie szukam zaczepki czy miejsca gdzie mogłbym sie z kogos posmiac poprostu zachowuje sie noramlnie ...  sorki oczywiscie w zadnym wypadku nie chodzi mi o to by kogokolwiek oczerniac no moze poza tymi ktozy faktycznie palaja nienawiscia widzac mnie w dyskotece ...  tych ludzi  zadko widze w roztanczonym pubie do ktorego chetnie chodze  ale wcale bym zle na nich nie patrzyl gdyby i oni zachowywali sie normalnie  juz sam nie wim do czego dąże .....chcialem powiedziec o  tym iz zycie jest ciezkie i trzeba je sobie umilac jak sie da dyskoteka to tez fajna sprawa ale nie rozumiejm ludzi dla ktorych jedyna bo nic innego ich nie iteresuje, moze oni tego nie chca wystarczy im ta rutyna co tygodniowa biba i moze nowy facet czy laska  moze na dluzej niz ostatnio  kurwa ludzie!  szukajcie sowich talentów kombinujcie sprawdzajcie sie w czymś  ... mowie tu wlasnie troche o sobie  przez cale zycie kobinuje fakt jeszcze nie odkrylem super talentu bo pewnie takiego nie ma ale jedank staram sie  probowalem jezdzic na deskorolce kiedys tam stwierdzilem ze jednak to nie dla mnie, trenowalem zapasy ten sport rowniez nie moja dziedzina. kocham muzyke i chcialbym ja twozyc ale nie mam smykalki, ale np lubie jezdzic rowerem i raczej nie mam ochoty na kolarstwo ale jezdze rowerem niemal codziennie nawet w -20  bo to fajna sprawa ,  lubie sie ruszac  lubie tanczyc nawet bardzo i tu odkryłem troszke talentu nie tancze w zadnym klubie ale tancze kiedy da sie  , ostatnio kombinuje tez taka zabawe z poikami  jak ktos chce sie cos dowiedziec to (www.homeofpoi.com), nie lubie robic wółko tych samych rzeczy dlatego nie chodze wlasnie ciagle do tej samej knajpy tylko wyjedzam do innego wiekszego miasta do znajomych  przynajmniej zmieni sie cos chocby na jakis czas inne knajpy inni ludzi cos nowego, nawet w swoim miescie robie cos innego o czym swiadczy np fakt ze niewielu moich znajomych uczeszcza do dyskotek a ja owszem czasem lubie. czlowiek powinien urozmaicac sobie zycie robic czasem cos na przekur cos z innej bajki  bo moja mama na zabawe poikami mowi ze to strata czasu i totalna głópota ale dlaczego przynajmniej staje sie w czyms dobry ale nie... - to ci nie da na chleb.. - co z tego a co mam wiecej robic ucze sie studiuje zaocznie  szukam pracy a jej nie ma .. jestem  sam jak palec .. no prawie  ale tak sie czuje  ... kiedy zjawi sie ta ksiezniczka ktora mnie uszczesliwi i ktora ja bede mogl uszczesliwic..?  i razem bedziemy kombinowac , podrozowac, rozmawiac, spacerować , działać, ŻYĆ...

 

plager : :
gru 10 2002 tyle pytań...
Komentarze: 0

Po co żyje ..? jaki jest sens istnienia...? dlaczego życie w "pojedynke" jest takie trudne..?  nigy nie zdawałem sobie z tego sprawy .Przecież nie jestem sam mam wielu przyjaciół i znajomych  , od jakiegoś czasu jednak zaczeło mi czegoś brakować... zaczeły sie nostalgiczne wieczory pełne wewnetrznego smutku a przecież mam z kim porozmawiać..mam z kim iść na party czy gdziekolwiek jednak to nie to samo  przyszedł moment w którym moja dusza zaczyna domagac sie miłości .... ale czy ona istnieje....?  czy na prawdziwą miłosć mogą liczyć jedynie wybrańcy...?  a raszta pozornie szczesliwych par  żyje ze soba z przywiazania badź obawy samotności...?  Ja chce szczerze kochać i byc kochanym  nie tak jak kocham rodziców czy rodzeństwo...nie zaznałem do tej pory innego uczucia... zastanawiam sie czy kiedykolwiek mnie spotka ..  czy miłoścć to tylko mażenie które z kazdej strony bombarduje nas z telewizora.. piekna miłość z happy endem... dlaczego nam tak zadko sie to zdaża..?  ja tez chce  nie musi być wcale tak jak w telewizoze ale chce kochać !  ... dlaczego nie spodkałem do tej pory właściwej osoby..?  moze jestem zbyt wybredny ..? a moze nie nadaje sie do zwiazku...?  z drugiej zaś strony już sam nie wiem jak patrze na otoczenie i co poniektórych chlopców w jaki sposób to robia i jak te dziewczyny na to reaguja to mnie to przeraża goscie w stylu macho i mocni w gebie, ludzie z uprzedzeniami, faceci któzy w tak wulgarny sposób wyrazaja sie o kobietach a one nie reaguja...  sam nie wiem co chcialem przez to powiedzić... coraz mniej romantyzmu.. pogon za pieniadzem a one tylko pomagają w życiu .... jadąc pustym trawajem w szroburej okolicy w niemiły szary wieczór człowiek uświadami sobie że do szczęścia nie potrzebuje wcale pieniedzy lecz miłości .... wieże że miłość miedzy dwiema duszami jest wstanie przezwycięzyc wszystko ... czuje że staje sie bezradny z drugiej zaś strony widze ze tylko maly krok male slowo do siedzacej obok w knajpie milej buzi moze zaowocowac interesujaca dyskusja znajomoscia a kto wie czym jeszcze  ... ale nie  ja jestem zbyt nieśmiały.. to pierwsze slowo jest dla mnie bariera niemal nie do przekrocznia a jeli by sie udalo wyksztusic cos z siebie to potem juz leci i staje sie innym czlowiekiem... tak oto nadal jestem skazany na samotność a ona mnie zniewala odbiera siły energie cheć do życia  a to tego teraz potrzbuje by wpatrując sie w niebo trafic na właściwy i kochany obłoczek jak tak dalej pujdzie to nie bede miał siły ponieść głowy a co dopiero o przemówieniu...  ostatnio bawiac sie w pewnej studenckiej knajpie spodkalem znajomą dziewczyne kolegi tak z nia troszke pogadlem i powiedziała mi cos co utkwiło mi bardzo w paięci coś co troche mnie podbudowało  .. rozmawialismy o tym wlasnie ze nie moge znalesc sobie swojej ksieżniczki bo troche sie wstydze i obawiam wysmiania czy czegos takiego  a ona powiedziała tak " te wszystkie ksieżniczki są wystraszone jeszcze bardzij od ciebie" i to dało mi do myślenia  .. no tak przecież nie tylko ja nie moge sobie znaleść towarzyszki ale i dziewczeta maja z tym kłopoty a one juz tak maja zakodowane że to faceci maja robić pierwszy krok  od tamtej pory jakby mniej sie boje cześciej się otwieram ale nadal mam zahamowania .. i pewnie bede miał  dziewczyny jak widzicie ze jakis fajny facet sie do was usmiecha to biezcie  sprawy w swoje rece..hehe 

plager : :
gru 10 2002 Fire poi
Komentarze: 1

Fire Poi to taka moja kolejna zabawa w ktora sie zagłebiam, ktora pozwala na zabicie czesci wolnego czasu przy jednoczesnej satysfakcji robienia postepów w tej dziedzinie.  Co to 'Fire poi'  no wiec oczywiscie podpatrzyłem to na jakims alternatywnym koncercie  potem internet  no i się bawię, ćwiczę. Jest to zabawa, sport czy sztuczka cyrkowa  jak kto woli  polega na kreceniu przyzadami , które zbudowane są w nastepujacy sposób : No wiec są to dwie poiki czyli łańcuszki bąź linki grubosci skakanki i długości ramienia człowieka z raczkami na palce i na drugim koncu zamontowanymi ciezarkami (pochodnia z ogniem, piłeczka tenisowa) . Machanie tymi zabawkami nie jest super latwe ale trudne tez nie jest  trzeba jedynie mieć troche cierpliwości. Ja osobiście złapałem bakcyla i rozwijam sie co czuje  machanie poikami w rytm jakiejs muzyczki czyli taniec  z nimi to swietna wyzywka i frajda a przy okazji niezle widowisko. Kiedy po ciezkich trudach i godzinach spedzonych na machaniu z piłeczkami tenisowymi można podpiać sobie płonące pochodnie to jest fajne uczucie.  Machanie tymi wytworami cyrkowych cyrkowców polega na kombinowanym ruchu rak i zmianie polozenia ciezarkow , w tej zabawie liczy sie koorynacja ruchowa  .  Zawsze wydawało mi się ze nie jestem dobry w takie klocki okazuje sie jednak ze jak sie mocno chce to można naprawde sie tego nauczyć .....A teraz zaczynam wiezyć ze tak jest z wieloma dziedzinami życia

plager : :
gru 05 2002 Gdzie jestes...?
Komentarze: 2

 

Gdzie jesteś aniele , co z tobą?

Potrzebuje cię już teraz . Gdzie jesteś?

Ciągle sam . W niebo wciąż sie wpatruje

twego znaku oczekuje, lecz doczekac sie nie moge,

daj choć małą zapomogę.

 Ja bez ciebie już nie moge!

 

plager : :
gru 03 2002 Na poczatek cytat ktory cos o mnie mowi
Komentarze: 1

Tylko Szybko, Czasu Coraz Mniej/ NIc NIe Dzieje Sie Przypadkowo/ Twoim I Moim Życiem RZadzi Przeznaczenie/ Podoba Mi Się To Czasem/ I Mam Ochotę Głosno Krzyczeć Teraz/ Tak Aby Usłyszał Świat, Bo Dość Już Dzisiaj kłamstw/ Ale Prawda Nikogo NIe Interesuje/ Widze Wasze Cierpienie Slysze wasze Krzyki/ Chce Krzyczec Glosno Aby Zabic Ich Wrzaskiem/ To Nie Jest Piosenka To Wołanie/ W Twoją Strone Wołanie O Przyjaźń/ I Nie Słysze Odpowiedzi-Słysze Cisze/ Płyniemy RZaem Gnani Ostatnim Wiatrem/ Wszystko Wokół Cichnie -Tracimy Impet/ Obojętni Na siebie Odwracamy Oczy/ Zajeci Tylko Sobą NIszczymy Przeszłość/ NIeomylni, Doskonali, Oczekujacy Zapłaty/ Witamy W Swiecie Prostych Odpowiedzi/Płyniemy,Płyniemy,Płyniemy ,Bładzimy/yniemy,Płyniemy, Płyniemy, Szukamy/ Odwracamy Się Od Siebie, Na Wieki ZZnikamy/ Złościmy,Niszczymy A POtem Wracamy/ Jeszcze Jedno Na Nowo POdjete wyzwanie/ Jest Rozpaczliwą Próba Przetrwania/ Zabrakło Wrogów -Pszukajmy Ich W Sobie/ Ja Przeciwko Sobie, Ja Kontra Ja/ Czy Ptrafisz Popatrzeć Na Mnie Moimi Oczami / Bez Szukania Winnych ,Szukania Ideałów/ CZasu Coraz Mniej , Brakuje Sił/ Gnani Ostatnim Wiatrem- Tracimy Impet/ Jeżeli Nam Zabraknie Zrozumienia/ To Bedzie  Nasz Ostatni Rejs, Ostatni Koncert, Ostatnia Bitwa , Ostatni Pocałunek, Ostatnie Słowo! Ostatni Nuta...  

                                                                                                                      Włochaty

                                                                                                                   "droga oporu"

plager : :